Zadecydowały stałe fragmenty gry !!!

Pokaż wszystko

Zadecydowały stałe fragmenty gry !!!

W wyjazdowym meczu IV Ligi drużyna KP Lechii 1923 pewnie wygrywa na wyjeździe w Działoszynie z tamtejszą Wartą 5:2. W równolegle rozgrywanym spotkaniu lider Omega Kleszczów traci kolejne punkty, tym razem remisując 3:3 w Pajęcznie.

Bramki dla naszego zespołu strzelali: na 1:0 Tomasz Barański po rzucie rożnym Kamila Szymczaka, na 2:0 Bartek Jeske po podaniu Michała Nowackiego, na 3:1 po wrzutce z rzutu rożnego egzekwowanego kolejny raz przez Kamila Szymczaka – Bartek Jeske, 4:1 to rzut wolny i następna wrzutka Kamila Szymczaka, którą za bramkę zamienia Kamil Cyran. Wynik meczu ustala najlepiej asystujący w tym spotkaniu Kamil Szymczak po faulu na Michale Nowackim.

Skład Lechii w Działoszynie: Skrzypiec – Karp, Barański (43′ Tonowicz), Dolot, Lusek (35′ Łysakowski) – Jeske (84′ Przygodzki), Szymczak, Cyran, Pogorzała (75′ Kawecki) – Kubiak, Nowacki.

Spotkanie lepiej zaczyna Lechia. Już w 3 minucie spotkania Michał Nowacki w sytuacji „sam na sam” z bramkarzem, przenosi piłkę nad poprzeczką bramki gospodarzy.  Jednak trzy minuty później prowadzimy 1:0. Tomasz Barański spokojnym strzałem pod poprzeczkę daje nam prowadzenie. Mamy w początkowej fazie sporą przewagę, którą w 20 minucie spotkania potwierdza Bartek Jeske kończąc dobre podanie, sporo pracującego w całym meczu, Michała Nowackiego. Zawodnicy Warty sprowadzają nas na chwilę „na ziemię” już minutę później strzelając bramkę kontaktową. Był to jednak jednak przebłysk piłkarskiego kunsztu gospodarzy w tej połowie, ponieważ w następnych 15 minutach zdobywamy bramki po strzałach, kolejnym Bartka Jeske i Kamila Cyrana. Strzały te, to efekt dobrych wrzutek powracającego do pełni sił Kamila Szymczaka. Pierwszą połowę moglibyśmy skończyć z jeszcze lepszym wynikiem, gdyby w dogodnych sytuacjach więcej zimnej krwi zachowali Kamil Kubiak i Michał Nowacki.

Drugą połowę zaczynamy dość niemrawo. Jakub Skrzypiec niegroźną piłkę wybija źle. Trafia ona do Andrzeja Dolota, który próbuję ją ratować. Nasz obrońca lekko trąca napastnika Warty i… sędzia spotkania pewną, niczym Pierluigi Collina, decyzją wprawiając w osłupienie licznie zgromadzonych kibiców dyktuje rzut karny. Niedługo jest jednak 2:4, ponieważ 10 minut później to my mamy karnego, którego pewnie na bramkę zamienia Kamil Szymczak. Do końca spotkania wynik nie ulega zmianie. My cały czas kontrolujemy wydarzenia na boisku. Nie udaje się nam niestety podwyższyć rezultatu.

W sumie po dość łatwym meczu wygrywamy pewnie 5:2. Przed drużyną spokojny tydzień treningu, na niestety śmiesznym OSiR-owskim boisku. W następnej kolejce, przed jednym z najważniejszych jesiennych spotkań, zmierzymy się z rezerwami łódzkiego Widzewa.

Serdecznie zapraszamy w sobotę 9 października na 16.00 !!!

4 Komentarze

  1. pit pisze:

    Ja wierze ze bedzie kolejny awans! Tylko zeby kasa sie znalazla na boczne boisko i bedzie git! Ciekawi mnie jak daleko siegaja ambicje Las vegas odnosnie lechii?

  2. KubaA pisze:

    Gratulacje.
    Śledzę wyniki i życzę powodzonka.

  3. fanatyk pisze:

    Jaki tydzien trnenigu?! A środowy mecz pucharowy z COncordią?!

  4. PREZES pisze:

    Ja tez wierze w kolejny awans!!! Tylko ze kasa byla nie tylko na boczne boisko ale glownie na glowne, a bedzie spoko!!!
    Tylko ze ciekawi mnie jakie sa wielkie ambicje wobec LECHII sponsora Las Vegas???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *