Wysoka wygrana z solidnym trzecioligowcem

Pokaż wszystko

Wysoka wygrana z solidnym trzecioligowcem

W drodze powrotnej z obozu przygotowawczego w Piwnicznej Zdrój piłkarze Lechii Tomaszów Mazowiecki wygrali z trzecią drużyną IV grupy III ligi Wiślanie Jaśkowice 4:0 (2:0). Zielono-czerwoni losy spotkania rozstrzygnęli już w pierwszej odsłonie, kiedy strzelili rywalom dwa gole. Tym samym tomaszowianie zakończyli kolejny ciężki tydzień przygotowań do rundy wiosennej.

Wiślanie Jaśkowice – Lechia Tomaszów Mazowiecki 0:4 (0:2)
Bramki:
Marcin Mirecki 23, Tomasz Płonka 39, Patryk Olszewski 68, Kamil Lewiński 72

Lechia: I połowa: Mateusz Awdziewicz – Kamil Tlaga, Kamil Cyran, Patryk Walasek, Wiktor Żytek – Patryk Miarka, Łukasz Bocian, Jakub Rozwandowicz, Artur Golański, Marcin Mirecki – Tomasz Płonka, II połowa: Kais Al-Ani – Patryk Jakubczyk, Paweł Magdoń, Patryk Walasek, Piotr Kornacki – Maciej Walczak, Kamil Szymczak, Kamil Cyran, Artur Golański, Kamil Lewiński – Patryk Olszewski.

W meczu kontrolnym nie zagrało trzech zawodników: Dawid Kieplin, Kacper Przedbora i Bartłomiej Szadkowski. Trener Bogdan Jóźwiak zaplanował dla nich zajęcia indywidualne. Reszta piłkarzy wzięła udział w sparingu przeciwko trzeciej drużynie IV grupy III ligi. W pierwszej odsłonie w szeregach drużyny z Jaśkowic wystąpili młodzi i testowani zawodnicy. Nasz zespół szybko narzucił swój styl gry i tworzył groźne akcje. Worek z bramkami w 23. minucie otworzył Marcin Mirecki, który wykorzystał dobre podanie od Jakuba Rozwandowicza. Jeszcze przed przerwą zielono-czerwoni podwyższyli prowadzenie. W 39. minucie na listę strzelców wpisał się Tomasz Płonka, po tym jak wykorzystał dogranie z rzutu rożnego od Artura Golańskiego.

Rywale na drugą połowę wyszli tzw. pierwszą jedenastką. Praktycznie nie było tego widać na boisku. Przewaga należała do Lechii, która cały czas stwarzała zagrożenie. W 68. minucie na 3:0 podwyższył Patryk Olszewski. Cztery minuty później golkiper rywali musiał ponownie wyciągać piłkę z siatki. Maciej Walczak zagrał na pole karne, a tam futbolówkę do bramki głową posłał Kamil Lewiński. Boczny pomocnik chwilę później mógł po raz drugi wpisać się na listę strzelców, ale po jego uderzeniu piłka otarła się o poprzeczkę. Nasz zespół miał jeszcze kilka okazji na podwyższenie wyniku, ale ostatecznie więcej bramek już nie padło i Lechia odniosła zasłużone, wysokie zwycięstwo.

6 Komentarze

  1. obiektywny napisał(a):

    Brawo Lechio! Oby tak w lidze i idziemy po awans!

  2. CzW napisał(a):

    Brawo:)

  3. RKS napisał(a):

    Nasi piłkarze prezentują się naprawdę bardzo solidnie . Nowi zawodnicy bardzo wartościowi , udało się znaleźć naprawdę paru fajnych chłopaków . Szkoda ze na jesieni ich nie býło . Prognozuję że na wiosnę możemy powalczyć.

  4. Pawel napisał(a):

    Dlaczego nie ma Przemyslawa Orzechowskiego

  5. Damian napisał(a):

    A co z Okachim? Będzie u nas ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *