Twierdza przy Nowowiejskiej wciąż niepodbita

Pokaż wszystko

Twierdza przy Nowowiejskiej wciąż niepodbita

Naszym piłkarzom udało się podtrzymać niesamowitą passę bez porażki na własnym stadionie – przy Nowowiejskiej jesteśmy niepokonani od 12 listopada, gdy do Tomaszowa Mazowieckiego przyjechał, grający już w drugiej lidze Widzew Łódź. Piłkarze Lechii wygrali w niedzielę z Pelikanem Łowicz 2:1 i zajmują ex aequo trzecie miejsce z Sokołem Aleksandrów Łódzki.

Mecz z liderem nie przyciągnął na trybuny zbyt wielu fanów – niestety, w niedzielne przedpołudnie nie dopisała pogoda, a spotkanie odbywało się w strugach deszczu. Nie były to łatwe okoliczności, zwłaszcza na tak ważne spotkanie. Lechię w pierwszej połowie dopadł drobny kryzys, ale na szczęście zawodnicy szybko się otrząsnęli. To nasi piłkarze rozpoczęli z wysokiego „c” i już w czwartej minucie wynik otworzył Jakub Rozwandowicz.

Niestety, z czasem było coraz ciężej. Lider koło 25 minuty zaczął bardzo mocno naciskać, a efektem było trafienie Krystiana Stolarczyka. Gospodarze naciskali coraz bardziej, ale do przerwy nie udało się zmienić wyniku. W 63. minucie wielką radość przemoczonym kibicom dał Kamil Szymczak i mimo rzucenia wszystkich sił Pelikana do ataku, udało nam się utrzymać korzystny wynik.

Tym samym awansujemy w tabeli na trzecie miejsce, zrównując się z całym kwartetem punktami. Nowym liderem została Legionovia Legionowo, która ma najkorzystniejszy bilans bramkowy. Najbliższa okazja do podgonienia pierwszego zespołu w sobotę w Zambrowie.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Pelikan Łowicz 2:1 (1:1)
Bramki: Rozwandowicz 4′, Szymczak 63′ – Stolarczyk 28′

Lechia: Bukowski – Tlaga (79′ Jakubczyk), Cyran, Walasek, Żmuda – Bocian, Rozwandowicz, Golański, Mirecki (73′ Kolasa) – Szymczak, Maćczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *