[WIDEO]RKS Lechia 1-2 GKS Tychy

Pokaż wszystko

[WIDEO]RKS Lechia 1-2 GKS Tychy

W dzisiejsze środowe popołudnie przy wypełnionych i żywiołowo dopingujących trybunach drużyna Lechii zmierzyła swoje siły w I rundzie Pucharu Polski z zespołem GKS-u Tychy, którego aktualnym szkoleniowcem jest brat selekcjonera reprezentacji Polski pan Tomasz Fornalik.

Od samego początku spotkania widać było różnicę dwóch klas rozgrywkowych dzielących oba zespoły. Ekipa GKS -u posiadała piłkę, rozgrywała kombinacyjnie zmieniając szybko stronę gry i już w 7 minucie objęła prowadzenie, kiedy po rzucie rożnym nerwowo interweniował Kamil Szymczak wybijając piłkę wysoko w górę, Artur Holewiński nie wyłapał futbolówki, która trafiła do zawodnika gości, a ten precyzyjnym strzałem skierował ją do siatki. Ten szybki zimny prysznic nie pobudził zielono – czerwonych do działania. Nasi zawodnicy nie mogli skonstruować akcji w ofensywie. Widać było zdenerwowanie ciężarem gatunkowym tego meczu.

IMG_1498

Dopiero w 28 minucie sygnał do ataku dał Daniel Potakowski, który oddał piękny strzał na bramkę GKS – u, jednak piłka wylądowała na słupku. Dopiero wtedy Tomaszowianie zobaczyli, że zawodnicy występujący na co dzień w I lidze to też po prostu ” ludzie” i zaczęli twardy męski bój o dobry wynik w tym pucharowym starciu. Do przerwy Lechia przegrywała 0:1, jednak kibice mogli mieć nadzieję na odrobienie strat po przerwie. Od początku drugiej odsłony nasza drużyna próbowała szukać wyrównującego gola. W 51 minucie dobrym uderzeniem popisał się Kacper Rakowski, jednak bramkarz gości był na posterunku.

 

Kiedy zielono – czerwoni nabierali powoli wiatru w żagle sędzia podjął kontrowersyjną decyzję o przyznaniu karnego dla drużyny z Tychów. Goście jedenastkę wykorzystali i zrobiło się już 0:2. Trener Majić nie mając już praktycznie nic do stracenia przeprowadził jednocześnie podwójną zmianę wpuszczając na murawę dwóch ofensywnych piłkarzy: Dawida Stańdę i Grzegorza Piechnę. Lechia starała się powalczyć i poszukać swojej szansy, jednak sytuacji bramkowych było niewiele. Dopiero w 90 minucie  nadzieję w serca fanów wlał Marcin Mirecki zdobywając nietuzinkowej urody bramkę z dystansu na 1:2. Niestety gol kontaktowy padł w samej końcówce spotkania i zabrakło już czasu, aby doprowadzić do remisu.

Skład Lechii: Holewiński, Matysiak, Dolot, Cyran, Milczarek, Potakowski, Szymczak, Tonowicz, Mirecki, Witczak, Rakowski.

Zmiany: 62 min. Stańdo za Witczaka i Piechna za Tonowicza.

widzów 800

BRAMKI:

0:1 T. Balul (6.) – GKS Tychy
0:2 D. Krajanowski (58. – K) – GKS Tychy
1:2 M. Mirecki (90.) – LECHIA Tomaszów
Cały mecz

Konferencja prasowa

 
[nggallery id=132]

5 Komentarze

  1. swoj pisze:

    zajebisty mecz dzieki dla trenera i chlopakow liga w tym sezonie jest nasza

  2. Kacper pisze:

    Co Miro robi to ja nie mam pytań , gracz na ekstraklase 🙂

  3. zen pisze:

    Kaziu nie powinien grać w tym meczu wszystko spowalniał i ten karny żenada

    • feliks pisze:

      Zgadzam się .Tylko jak nie Kaziu , to kto?
      Zdecydowanie nie nadąża z decycjami. I te głupie faule. Kapitanowi nie przystoi tak się gotować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *