Przegrana z GKS Bełchatów na własne życzenie

Pokaż wszystko

Przegrana z GKS Bełchatów na własne życzenie

Porażką zakończył się kolejny mecz kontrolny w okresie przygotowawczym piłkarzy Lechii Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni trenera Bogdana Jóźwiaka przegrali na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Bełchatowie z drugoligowym PGE GKS 1:2 (1:0). Zielono-czerwoni ponieśli porażkę na własne życzenie, po tym jak dwukrotnie stracili bramki po prostych indywidualnych błędach.

GKS Bełchatów – Lechia Tomaszów Mazowiecki 2:1 (0:1)
Bramki:  Bartłomiej Bartosiak 58, Marcin Garuch 85 – Wiktor Żytek 24

Lechia: I połowa: Kais Al-Ani – Kamil Tlaga, Kamil Cyran, Paweł Magdoń, Wiktor Żytek – Dawid Kieplin, Artur Golański, Łukasz Bocian, Kamil Szymczak, Marcin Mirecki – Tomasz Płonka., II połowa: Mateusz Awdziewicz – Patryk Jakubczyk, Patryk Walasek, Paweł Magdoń, Piotr Kornacki – Kamil Lewiński, Kamil Szymczak, Łukasz Bocian, Patryk Miarka – Jakub Rozwandowicz, Patryk Olszewski.

Do Bełchatowa trener Bogdan Jóźwiak nie zabrał trzech zawodników. Do drugiej drużyny na mecz kontrolny zostali oddelegowani: Kacper Przedbora, Maciej Walczak i Bartłomiej Szadkowski. Mecz z drugoligowcem od samego początku ułożył się po myśli tomaszowian. Zielono-czerwoni prowadzili grę i dłużej utrzymywali się przy piłce. Miejscowi nie potrafili zagrozić bramce strzeżonej przez Kaisa Al-Ani. Przewagę lechiści udokumentowali w 24. minucie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego przez Artura Golańskiego, najsprytniej w polu karnym bełchatowian zachował się Wiktor Żytek, który głową wbił piłkę do siatki. Po tym trafieniu przyjezdni mogli pójść za ciosem. Najlepszą okazję na podwyższenie rezultatu miał Marcin Mirecki, po którego strzale w 38. minucie futbolówka odbiła się od poprzeczki. Wynik do przerwy jednak nie uległ już zmianie i po pierwszych czterdziestu pięciu minutach Lechia prowadziła 1:0.

Początek drugiej połowy przyniósł zdecydowane ataki gospodarzy i wyrównującego gola. Fatalny błąd popełnił Patryk Jakubczyk, który zagrał piłkę zbyt krótko do Mateusza Awdziewicza. Golkiper Lechii starał się uratować sytuację dalekim wybiciem, lecz piłka odbiła się od blokującego napastnika rywali i trafiła pod nogi Bartłomieja Bartosiaka, który nie miał problemu z posłaniem jej do pustej bramki. Od tego momentu spotkanie się wyrównało i zdecydowanie więcej do powiedzenia mieli piłkarze GKS. Kiedy już wszystko wskazywało na to, że pojedynek zakończy się remisem w 85. minucie, będący na szesnastym metrze Łukasz Bocian popełnił koszmarny błąd tracąc piłkę kiwając się z napastnikiem Brunatnych. Marcin Garuch po odbiorze piłki popędził sam na sam z Awdziewiczem i nie dał naszemu golkiperowi żadnych szans na obronę, strzelając zwycięskiego gola. W składzie bełchatowian wystąpił testowany Krystian Kolasa. Były zawodnik naszego klubu grał 65 minut.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *