(video) Mało efektowne pożegnanie z Pucharem

Pokaż wszystko

(video) Mało efektowne pożegnanie z Pucharem

Nie tak wyobrażaliśmy sobie środowy wieczór jednak stało się. O godzinie 17.25 rozległ się ostatni gwizdek arbitra prowadzącego mecz Pucharowy rozgrywany pomiędzy RKS Lechia Tomaszów Mazowiecki, a GKS Bełchatowy Junior Starszy. Stawiany w roli faworyta zespół z Tomaszowa przegrał swój pojedynek 2: 3 (1: 1) i zakończył swoją przygodę w ćwierćfinale. Bramki dla naszego zespołu strzelali Vuk Lukic, oraz Krzysztof Chrzanowski.

Trener Majić po raz kolejny dał pograć zawodnikom, którzy, na co dzień nie występują w podstawowej jedenastce, bądź tym, którym w ostatnim czasie w grze przeszkadzała kontuzja.

Tym samym w bramce standardowo w spotkaniach pucharowych obejrzeliśmy Błażejewskiego. Blok defensywny tworzyła „czwórka” – Karp (prawa), Łysakowski (lewa), Brański i Lusek (środek). W środku pola zagrali: Tonowicz (wrócił po dwóch meczach absencji), Cyran (wrócił po chorobie), Luke, Stańdo, oraz Król (wrócił po chorobie). Na szpicy zagrał Lukic.

Początek spotkania w Bełchatowie, całkiem niezły w naszym wykonaniu. Już w drugiej minucie wywalczyliśmy rzut rożny, którego bliski zamiany na gola był Lukic. Strzał głową Czarnogórca był jednak minimalnie niecelny.

Gospodarze odpowiedzieli szybką kontrą, ale Błażejewski bardzo dobrze skrócił kąt zawodnikowi GKSu uniemożliwiając mu oddanie celnego strzału.

W szóstej minucie obejrzeliśmy pierwsze uderzenie z dystansu naszego zawodnika. Luke jednak mocno przestrzelił.

Czternaście minut późnie Luke po raz kolejny raz dał znać o sobie i ładnie dośrodkował z prawej strony boiska. Dobrze ustawiony w polu karnym Vukić zdołał oddać strzał głową, jednak bramkarz bełchatowian popisał się znakomitym refleksem.

W 23 minucie „juniorzy” przeprowadzili znakomity atak lewą stroną. Nasi defensorzy zaspali przy tej akcji i tylko szczęście uratowało nas przed utratą gola. Gracz GKS nie trafił do pustej bramki…. z sześciu metrów

Trzy minuty później stało się jednak coś, czego nikt się nie spodziewał.

Wysokie i wydaje się niegroźne podanie z głębi pola piłkarza Bełchatowa w pole karne, próbował przeciąć Błażejewski. Jednak wypuścił się za daleko w pole i futbolówkę musiał wybić głową. Ta niestety znalazła się pod nogami zawodnika GKSu, a ten nie zastanawiając się ani sekundy przelobował Błażejewskiego. Nasz bramkarz miał piłkę na rękawicy, ale ofiarnie interweniując wpakował ją sobie do bramki.  Fatalny zbieg pomyłek i gospodarze prowadzą w meczu 1:0.

Nie mija półtorej minuty. Luke po dośrodkowaniu z prawej strony przez Stańdo próbuje strzelać przewrotką, jednak bardziej wychodzi z tego podanie do Lukica, który zachowuje się niczym „lis w polu karnym”, którego reakcja jest dwa razy szybsza od „ofiary”. Czarnogórzec wyrównuje stan rywalizacji na 1:1.

Wydaje się, że ta bramka spowoduje, iż nasi gracze zaczną „biegać” lepiej, ale niestety tak się nie stało, więc do przerwy mamy wynik remisowy. Ambicja i wola walki juniorów pozwala im na równorzędna walkę z drużyną lidera IV ligi.

W 53 minucie mamy zmianę. Boisko opuszcza Lukic, a w jego miejsce wchodzi Nowacki. Czarnogórzec mimo strzelonego gola zagrał średnie spotkanie. W niektórych momentach, było widać, iż defensywa i walka z rywalem nie jest jego mocną stroną.

Mija siedem minut gry. Piłkę, pod polem karnym bełchatowian traci Chrzanowski. Metr po metrze gospodarze zdobywają pole, bo środek jest pusty. Ratować sytuację próbuje Cyran, ale nie daje rady. Także Łysakowski ma problem i w walce z rywalem traci równowagę, przewracając się na murawę.

Akcja prawą stroną gospodarzy, zakończyła się poprzez wrzucenie piłki w szesnastkę. Zaspał Barański i Stańdo. Skutek tego taki, że Lechia przegrywa już 1:2.

Niestety prawdziwa tragedia miała miejsce dwie minuty później.

Rzut wolny z lewej strony dla gospodarzy. Próba dogrania w „szesnastkę”, kończy się wznowieniem gry od bramki przez Błażejewskiego. Filip mógł oddać piłkę Karpiowi, bądź Barańskiemu, jednak oddał ją przeciwnikowi, który precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce. W odstępie dwóch minuty tracimy dwa gole.

Zdenerwowani obrotem sytuacji piłkarze Lechii grają nerwowo

64 minuta. Błażejewski wznawia grę podaniem do Łysakowskiego. Czarek łatwo gubi piłkę. Szybka akcja i nieporadność tomaszowian w grze defensywnej, kończy się strzałem zawodnika gospodarzy…. w słupek.

W 67 nasze serca zaczęły bić co raz szybciej, bo Michał Nowacki trafił w poprzeczkę i dał znak kolegom że ten mecz można jeszcze wygrać.

Dwie minuty później mamy trzecią zmianę w naszym zespole. Stańdo opuszcza boisko. Na murawie pojawia się Milczarek

Do końca spotkania pozostało 20 minut.

70 minuta. Podanie z głębi pola naszego gracza na bramkę zamienia Chrzanowski, który wykorzystał fatalny kiks obrońcy rywala. Wynik 2: 3 daje jeszcze szansę na walkę o (przynajmniej) dogrywkę.

Dwie minuty gry. Cyran znakomicie wypuszcza Króla z prawej strony. Klaudek posyła piłkę wzdłuż linii bramkowej spodziewając się, że któryś z naszych graczy wyrówna stan rywalizacji. Niestety nie było nikogo, kto by to zamknął. Doskonała okazja.

73 minuta. Trener postanawia wzmocnić środek pola Kowalskim, który zmienia Luke.

Osiem minut do końca spotkania. Dążenia do wyrównania wyniku niczego nie wnoszą, a wręcz pomagają rywalom w konstruowaniu groźnego kontrataku.

82 minuta i mogło być już po meczu. Jednak gracz gospodarzy nie potrafił wykorzystać podarunku od Milczarka.

Kilka chwil później juniorzy GKSu zmarnowali kolejną setkę. Jednak nam to nie pomogło. Przegraliśmy mecz, który w można było wygrać bez większych problemów.

Można było by zrzucić winę na Błażejewskiego, który popełnił dwa, fatalne w skutkach błędy, ale jednak odpowiedzialność z odpadnięcie z Pucharu ponosi cała drużyna.

Nie mieliśmy dzisiaj argumentów na ambitną grę przeciwnika. Nie istniał środek pola. Barański i Lusek na jako stoperzy także się gubili.  Łysakowski na lewej obronie to kompletne nieporozumienie. Zawodnik, który nas czarował, jako skrzydłowy dzisiaj jest cieniem samego siebie. Dobrym rozwiązaniem w drugiej połowie, było ustawienie Króla na prawej stronie.

Dla Majica była to pierwsza porażka, od kiedy objął nasz zespół.

Jedno jest pewne o tym meczu zawodnicy muszą jak najszybciej zapomnieć. Było, minęło, czasu nie cofniemy, a przed nami trudne spotkanie z Wartą Działoszyn. W niedzielę trzeba odbudować wolę walki, bo gościem specjalnym na meczu, będzie prawdziwy fighter, człowiek, który ciężka pracą i siłą charakteru osiągnął w życiu bardzo wiele. Tomasz „Góral” Adamek to nowa twarz „LAS VEGAS Power Energy Drink” i zaszczyci swoją obecnością nasze skromne miasto.

 

Skład Lechii: Błażejewski – Lusek, Karp, Barański, Łysakowski – Cyran, Tonowicz, Luke, Stańdo, Król – Lukic

Rezerwowi: Nowacki, Milczarek, Kowalski, Chrzanowski

 

24 Komentarze

  1. mis pisze:

    podajcie sklady

  2. landryn pisze:

    RKS! RKS! RKS!

    JA
    Ko
    CHAM
    LECHIE!!!

  3. Lidka pisze:

    Przegrać z juniorami!!! Przecież to jeszcze dzieci !!! Jaki był skład !!! Wstyd, wstyd, wstyd.

  4. kibic pisze:

    bedzie wideo z tego meczu?? czemu fatalny wystep blazejewskiego?? moze jakies szersze info a nie tylko tytul i koniec

  5. kibic pisze:

    a moze by tak nie pisac o fatalnym wystepie blazejewskiego.. z tego co wiem to chlopak ma 18 lat i dopiero co wchodzi w dorosla pilke… ogladal ktos mecze jagielloni? tam bronil baran 3 lata starszy albo nawet 4 od filipa i co tez babole puszczal a teraz bliski jest zalamania… trzeba chlopakow pocieszyc a nie jeszcze zalamywac…

    • Bartek27tm pisze:

      Nie rozumiem o co chodzi. Chcesz obiektywnej relacji czy po prostu chcesz żeby było napisane. Ja wiem ile ma lat i wiem jak gra. Filip jest dobrym bramkarzem, a mecz mu po prostu nie wyszedł, co nie znaczy że mam napisać iż usprawiedliwieniem ma być jego wiek. Widziałem jak przeżywał swój występ po meczu i na prawdę nie musisz mnie uświadamiać.

      • Areczek pisze:

        nie wiem co Błażejewski tam w tym meczu zrobił bo nie widziałem, ale byłem na kilku meczach drużyny juniorów i szczerze mówiąc gdyby nie on to nasza młodzież wracałaby do domów z zaliczką 2 cyfrową w każdym meczu… według mnie w tym wieku każdy może mieć wahania formy, ale nie ulega wątpliwości, że Filip umięjętności ma bardzo wysokie i za rok, góra dwa powinien być ostoją drużyny seniorów i podstawowym bramkarzem…

  6. kibic pisze:

    kazdy ma mecze lepsze i gorsze.. a skoro grali z juniorami to powinni ich popchnac 4-5 bramkami i nie bylo by problemu.. ale zawsze trzeba znalezc winnych…

    • Bartek27tm pisze:

      o jakiej winie piszesz? czy ktoś napisał że Błażejewski jako jedyny zawodnik Lechii winny jest tej porażki?

  7. kibic pisze:

    CZY WYGRYWASZ CZY NIE JA I TAK KOCHAM CIE BO NAJLEPSZY W POLSCE JEST TOMASZOWSKI RKS!!!! nie lamac sie chlopaki pucharu i tak bysmy nie zdobyli…
    liczy sie tylko liga!!!!

  8. Matush pisze:

    Awans ważniejszy RKS!!!

  9. KIBOL pisze:

    Po co był ten artykuł o amatorach z Francji i Limanowej,a tu taka żenada… Kogoś tu chyba wyobraźnia poniosła i emocje wzięły górę. Bez napinki spokojnie i trochę pokory bo znowu w końcu wyjdzie lipa jak w poprzednim sezonie. Powtarzam POKORA!!!

    • Bartek27tm pisze:

      Po to żeby uświadomić ludzi że dla drużyn z niższych lig Puchar jest najlepszą okazją do wypromowania się na skalę krajową?

  10. Dejron pisze:

    To jakieś totalne jaja z tym wynikiem, tolana klapa!! Wstyd!!

  11. Lady in Red pisze:

    Odpadli trudno. Najważniejsza jest liga i niedzielny mecz z Wartą :)) Powodzenia.

  12. mis pisze:

    to opisales mecz!!! aktualizacja masakra !!!!!

    • Bartek27tm pisze:

      Gdzie tu jest opis? Człowieku żeby opis zrobić najpierw muszę ogarnąc 80 filmików minutowych, aby wybrać najlepsze momenty i na podstawie tego zrobić relację. Poza tym w domu byłem dopiero o 20 a rodzinę i obowiązki. Więc trochę wyrozumiałości bo gderać to najłatwiej.

    • KIBIC RKS pisze:

      o rety, ten mis to jakaś porażka…jak Ci nie pasi to jedź sobie na mecz kaszaniarzu a nie kozakujesz tutaj. Zapłaciłeś za dostęp do strony? nie, to japa krótko i cierpliwie czekaj, albo wpisz adres innej strony poświęconej Tomaszowskiej Lechii…jak wiadomo nie ma takowej dlatego proponuję nie wchodzić na tą i nie zawalać jej tak dennymi wpisami…

  13. mały pisze:

    porażka, to co, przecież grali tylko ci z drugiego składu. w niedziele zagraja ci lepsi-Nowacki, szymczak no i obrońcy i reszta. to pogonimy warte. no i żenada przegrać z dziećmi.

  14. kibic pisze:

    zabrac mikrofon pseudo komentatorowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!-wstyd ADAMKA bedzie

    • KIBIC RKS pisze:

      zgadzam się z przedmówcą…wyobraziłem sobie jak Pan K. zaczyna nawijać przez ten mikrofon bez sensu…założę się,że będzie coś w stylu…Jest z nami nasz wielki mistrz, Tomasz Adamek…witamy cię Tomku bardzo serdecznie, jak podróż, przecież ze stanów do nas przyleciałeś, znasz Las Vegas a teraz z uśmiechem zapijasz się wspaniałym napojem energetycznym firmy Las Vegas, również sponsorem naszej tomaszowskiej lechii. Jak Ci smakuje nasz napój?(oczywiście mecz już trwa, przeszkadza wszystkim w widowisku)…Pozdrawiamy cię Tomku, kiedy wracasz na ring? co zjadłeś na śniadanie, jakiego koloru skarpetki dzisiaj założyłeś,jakim samochodem przyjechałeś? a jak było w samolocie, spałeś trochę? i tak w kółko i w kółko, pieprzenie głupot nie mających żadnego znaczenia, żadnych walorów dla kibiców. Przepraszam bardzo Pana K. który raczy nas swoim komentarzem…ale naprawdę wystarczy podać skład, przywitać gościa specjalnego, po zakończeniu spotkania powiedzieć o zbliżającym się meczu…naprawdę, wystarczy raz powiedzieć a nie gadać w koło takie bzdury…za każdym razem jak słucham dziesiąty raz z rzędu, że w najbliższą środę jedziemy gdzieś tam a w przyszłym tygodniu podejmujemy kogoś tam, to rzygać mi się chce…żenada…

  15. Elo pisze:

    Od ktorej bedzie mozna kupowac bilety na mecz??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *