Porażka w meczu na szczycie. Spadamy z podium

Pokaż wszystko

Porażka w meczu na szczycie. Spadamy z podium

Niestety, końcówka rundy nie była dla nas zbyt udana. Ostatnie cztery spotkania to tylko jeden remis z Ursusem Warszawa i trzy porażki. Zła passa została podtrzymana w starciu z Sokołem Aleksandrów Łódzki, który wygrał na naszym obiekcie 2:0. 

Inaczej wyobrażaliśmy sobie koniec jesieni przy Nowowiejskiej. Piłkarze Lechii mogli utrzymać małą stratę za liderującym Sokołem, ale ta sztuka ostatecznie się nie udała. Ekipa prowadząca w tabeli grupy pierwszej III ligi przyjechała do Tomaszowa Mazowieckiego rozdrażniona. Powód? Porażka z rezerwami Legii w poprzedniej kolejce.

Przed meczem doszło do pięknego wydarzenia, którym niewątpliwie było wspólne odśpiewanie Mazurka Dąbrowskiego. Później było już mniej kolorowo – mimo licznych prób ataków i zdominowania Sokoła, błąd w naszym polu karnym popełnił Kamil Tlaga, a arbiter wskazał na wapno. Praca sędziego nie podobała się kibicom.

W 40. minucie, zdaniem wszystkich fanów Lechii faulowany w polu karnym był Bartłomiej Maćczak, ale tym razem sędzia nie sięgnął po gwizdek. W drugiej połowie cały czas atakowaliśmy i nacięliśmy się na jedną akcję rywali. Na 20 minut przed końcem meczu centrę w pole karne wykorzystał piłkarz Sokoła i stało się jasne, że nie damy rady podnieść z boiska trzech punktów.

Fot. Tssokol.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *