Na żywo: Legia II Warszawa – Lechia 1:3 – koniec meczu

Pokaż wszystko

Na żywo: Legia II Warszawa – Lechia 1:3 – koniec meczu

O godzinie 17:00 rozpoczęło się kolejne w tej rundzie wyjazdowe spotkanie zielono-czerwonych w I grupie III ligi. W zaległym meczu w ramach 18. kolejki Lechia Tomaszów Mazowiecki gra na wyjeździe z Legią II Warszawa. Jesteśmy na obiekcie w Ząbkach i prowadzimy relację audio (radiową) na żywo z tego spotkania.

Relacja audio dostępna jest pod tym linkiem: Legia II – Lechia. Natomiast na tej stronie na bieżąco jest aktualizowany wynik meczu, strzelcy bramek, napomnienia i kary kartkowe oraz zmiany personalne.

Legia II Warszawa – Lechia Tomaszów Mazowiecki 1:3 (0:1)
Bramki:
Robert Bartczak 82-karny Wiktor Żytek 43-karny, Patryk Olszewski 70, Patryk Walasek 84

Żółte Kartki: Mikołaj Kwietniewski 64′ – Łukasz Bocian 63′, Kamil Tlaga 81′

Legia II: Viaceslavs Kudrjavcevs – Mateusz Bondarenko (46′ Rymek), Kacper Pietrzyk, Bartosz Gęsior, Michał Karbownik – Michał Góral (63′ Shapiro-Thompson), Kamil Orlik (72’Aftyka), Piotr Cichocki, Mikołaj Kwietniewski – Konrad Matuszewski, Robert Bartczak.

W rezerwie: Paweł Łakota – Mateusz Grudziński, Amos Daniel Shapiro-Thomson, Bartosz Rymek, Grzegorz Aftyka.

Trener: Krzysztof Dębek

Lechia: Mateusz Awdziewicz – Kamil Tlaga, Kamil Cyran, Patryk Walasek, Wiktor Żytek – Łukasz Bocian, Artur Golański – Marcin Mirecki 84′ Kamil Lewiński), Kamil Szymczak (57′ Jakub Rozwandowicz), Dawid Kieplin (76′ Patryk Jakubczyk)- Tomasz Płonka (67′ Patryk Olszewski).

W rezerwie: Kais Al- Ani – Paweł Magdoń, Patryk Jakubczyk, Kamil Lewiński, Jakub Rozwandowicz, Patryk Olszewski.

Trener: Bogdan Jóźwiak.

Pierwsza połowa była bardzo spokojna w wykonaniu obu zespołów. Żadna ze stron nie zdecydowała się na grę ofensywną tylko nastawiła na pewną bezbłędną grę w defensywie. Częściej przy piłce utrzymywali się lechiści. Zielono-czerwoni pierwszą groźną okazję na gola stworzyli w 25. minucie, kiedy Tomasz Płonka wybiegł na czystą pozycję, minął bramkarza i zamiast uderzać na bramkę lub dogrywać do kolegów, niepotrzebnie zbiegł w okolice linii końcowej i dopiero próbował dośrodkować. Sytuację ostatecznie dalekim wybiciem wyjaśnili obrońcy. Tuż przed przerwą napastnik Lechii był pociągany za koszulkę i padł w polu karnym. Sędzia główny Paweł Jarguz zdecydował się podyktować jedenastkę. Rzut karny na gola pewnym strzałem zamienił Wiktor Żytek. To trafienie przedzieliło oba zespoły przed przerwą. Po zmianie stron spotkanie zrobiło się zdecydowanie ciekawsze. Oba zespoły śmielej ruszyły do ataku i sytuacje podbramkowe zmieniały się jak w kalejdoskopie. W 67. minucie na murawie za Płonkę pojawił się Patryk Olszewski. Młody napastnik zanotował prawdziwe „wejście smoka” po tym jak trzy minuty później pokonał golkipera Legii II. Dwubramkowe prowadzenie zapowiadało spokojniejszą końcówkę meczu dla tomaszowian. Tymczasem w 81. minucie arbiter główny dopatrzył się przewinienia w polu karnym przez lechistów i ku zdziwieniu wszystkich kibiców i zawodników gospodarzy podyktował kolejną jedenastkę. Tym razem pewnym egzekutorem okazał się Robert Bartczak i warszawianie zdobyli kontaktowego gola. Na szczęście podopieczni trenera Bogdana Jóźwiaka znakomicie zareagowali na tą stratę. Dwie minuty później świetnie w obrębie szesnastki wojskowych znalazł się Patryk Walasek, który silną główką zaskoczył bramkarza i obrońców, posyłając futbolówkę do siatki. Koniówka pojedynku wzorowo była kontrolowana przez lechistów, którzy po końcowym gwizdku mogli cieszyć się z awansu na drugie miejsce w ligowej tabeli.

7 Komentarze

  1. Masa pisze:

    Sklonowali bramkarza ????

  2. obiekt pisze:

    I gdzie ten mądrala, który gadał głupoty o jakimś braku motywacji po wywiadzie? 😀
    Brawo drużyna!

  3. CzW pisze:

    Brawo Lechia oby tak dalej szkoda że nie byłem na meczu

  4. Snarki pisze:

    Nie chodziło o brak motywacji samej w sobie.Jak widać piłkarze wykazali się pełnym profesjonalizm em,którego musisz przyznać deko zabrakło Trenerowi.Świetna robota Panowie!!

    • obiekt pisze:

      Widać niezbyt rozwinięte umysły nie potrafią pojmować pewnych słów. Lepszy luz w grze niż gra pod presją i mówienie na siłę, że jest się faworytem do awansu skoro każdy wie kto nim jest. Prezentujesz taką typową, polską zaściankowość. Smutne 😀

      • snarki pisze:

        Żałosny komentarz, no ale każdy ma prawo do swojej opini.
        Pozdrawiam i życze miłego dnia

        • obiekt pisze:

          Jeżeli stwierdzenie faktu, iż myślisz prostacko jest dla ciebie żałosnym komentarzem… Cóż… Przykro mi jeszcze bardziej 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *