(video) Awans do następnej rundy

Pokaż wszystko

(video) Awans do następnej rundy

W środę (31.08) piłkarze Lechii przystąpili do rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu okręgowym. Nasi gracze z racji tego, iż występują w IV lidze, rywalizację rozpoczęli od czwartej rundy. Pierwszym rywalem podopiecznych Aleksandra Majica był zespół Ligi Okręgowej LKS Lubochnia. Tomaszowianie na boisku w Mniszkowie wygrali ten pojedynek 5:0 (2:0).

Po dwa gole w tym spotkaniu zdobyli Michał Nowacki, oraz Kamil Kubiak. Wynik ustalił Kamil Szymczak. Awans do rozgrywek wojewódzkich uzyskają dwa najlepsze zespołu z okręgu Piotrkowskiego.

Skład: Błażejewski – Łysakowski, Lusek, Barański, Karp – Tonowicz, Chrzanowski, Luke, Kowalski, Nowacki – Kubiak

Rezerwowi: Szymczak, Milczarek, Adamczyk

W zeszłym sezonie oba zespoły dzieliły dwie klasy ligowe i od początku wiadomo było, iż inny wynik jak wysoka wygrana Lechii będzie sporą niespodzianką.

Początek spotkanie to jednak dość zaskakująco odważna gra gospodarzy.

W drugiej minucie meczu mogło dojść do sensacji. Zespół Lubochni przeprowadził ładną akcję ofensywną zakończoną niefrasobliwością naszej obrony i ładnym lobem nad Błażejewskim. Piłka nie trafia jednak do bramki.

Dwie minuty później pięknym, długim podaniem z środkowej strefy boiska popisał się Kubiak. Chrzanowski znalazł się w doskonałej sytuacji do strzału. Niestety futbolówka po jego uderzeniu z jedenastu metrów – przeleciała nad poprzeczką.

Kilka chwil i na strzał z dystansu decyduje się Kubiak, ale on także zgubił celownik.

W 10 minucie mieliśmy najlepszą okazję do strzelenia gola. Luke wypuszcza Kowalskiego w pole karne, ten ma tylko bramkarza przed sobą i dystans 14 metrów do bramki. Po raz kolejny możemy obejść się smakiem – fatalne pudło.

Na szczęście minutę później stało się to, co było nieuniknione.

Po raz kolejny dał o sobie znać Luke, który znakomicie dograł piłkę do Kubiaka na 17 metr. Kamil rozpędzony wpadł w „szesnastkę” wypatrzył Nowackiego, a nasz snajper….. Nie bez problemów umieścił piłkę w siatce. Mamy zasłużone 1:0.

W 22 minucie goalkeepera gości w efektowny sposób próbuje pokonać Kubiak. Przewrotka Kamila nie była jednak celnym rozwiązaniem.

23 minuta. Radek Karp niczym Fabregas  popisuje się pięknym, technicznym, wysokim podaniem z 18 metra do ustawionego w polu karnym Kubiaka. Nasz napastnik zdołał uwolnić się od obrońców i strzelić z pierwszej piłki. Niestety ta przelatuje obok prawego słupka.

Upływa sześć minut meczu. Nasi piłkarze dominują nad rywalem, ale skuteczność pozostawia wiele do życzenia. Kubiak przed kolejną szansą, ale niestety niecelnie.

Chwilę później swoich sił próbuje Łysakowski, ale brakło szczęścia.

33 minuta. Kontratak Lechii. Nowacki prostopadłym podaniem uruchomił Karpia na prawym skrzydle. Radek na wysokości 16 metra wbił futbolówkę w stronę Kowalskiego. Był gracz Startu Radziejów ładnie odegrał piętką do Chrzanowskiego, a temu nie pozostało nic innego jak tylko skierować piłkę do bramki. To było jednak za wiele dla naszego pomocnika. Mamy wciąż  1:0.

36 minuta. Luke pięknie podaje z głębi pola do Nowackiego. Michał zrobił wszystko, co powinien i minął bramkarza. Zostały mu dwa rozwiązania do wyboru, albo strzelić do bramki, albo podać do Krzyśka Chrzanowskiego. Niestety wyszło pośrednio. Niby to strzał, niby podanie efekt jest jednak taki, że bramki nie ma.

38 minuta. Lewo skrzydłowy w dzisiejszym mecz-  Krzysiu Chrzanowski, kapitalnie dograł na wolne pole do Kamila Kubiaka. Zawodnik z numerem jedenaście w zielonych strojach wkręcił obrońcę gospodarzy w ziemię niczym korkociąg, ale swoich korków chyba nie dokręcił. Przestrzelił w 100 procentowej sytuacji.

W 40 minucie oglądamy piękna akcję trio Nowacki, Luke, Kubiak. Tym razem Kamil popisał się mocnym, celnym strzałem i podwyższył rezultat na 2:0.

Dwie minuty później Barański zdobywa trzeciego gola po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Chrzanowskiego. Arbiter nie uznał tej bramki odgwizdując pozycję spaloną naszego obrońcy.

Minutę przed końcem pierwszej połowy mieliśmy kolejną „setkę”. Nowacki miał jednak dzisiaj fatalny dzień. W sytuacji „sam na sam” z bramkarzem Lubochni strzelił wprost w niego.

Sędzia zakończył pierwszą część gry po regulaminowych 45 minutach. 2:0 to wynik dobry, jednak biorąc pod uwagę ilość czystych sytuacji strzeleckich, mógł być przynajmniej dwukrotnie wyższy.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak poprzednia. Pierwszy strzał oddali gospodarze, jednak to Lechia po kontrze miała lepszą sytuację strzelecką. Kowalski, po dograniu piłki przez Kubiaka, a później Nowackiego przelobował nie tylko goalkeepera, ale także poprzeczkę.

51 minuta. Luke wypuszcza Nowackiego, ten odgrywa do ustawionego w polu karnym Chrzanowskiego. Krzysiu dokłada nogę, gola nie ma. Odgłos przypominający dzwon kościelny oznacza jedno – słupek.

52 minuta. Nareszcie dobra akcja przeciwnika. W roli głównej nie, kto inny jak…. Bogdan Gaugier (przyznam szczerze, że nie poznałem go z początku). Tak to ten piłkarz, co przez wiele lat zasłużył się naszemu klubowi. Dzisiaj ma 45 lat, a biega nie gorzej jak niektórzy 20 latkowie. Życzymy zdrowia panie Bogdanie i jeszcze wielu lat gry (bez ironii).

55 minuta. Kontratak Lechii. Kubiak niczym Forrest Gump pobiegł prawym skrzydłem i dograł futbolówkę w pole karne do Michała Nowackiego. Najlepszy strzelec Lechii sezonu 2010/2011  huknął z woleja w poprzeczkę, ale ta znalazła drogę do bramki i mieliśmy 3:0. W tym momencie było już pewne, iż awans mamy w kieszeni.

59 minuta. Kolejna kombinacyjna akcja naszego zespołu. Zaskoczyć bramkarza rywali próbuje Łysakowski, ale nie trafia w bramkę.

63 minuta meczu. Szymczak po podaniu Kowalskiego znajduje się w doskonałej sytuacji strzeleckiej trafia jednak w poprzeczkę.

71 minuta. Rzut rożny z lewej strony. Szymczak wrzuca „gałę” w szesnastkę, małe zamieszanie piłka znajduje się pod nogami Barańskiego, ale Tomkowi brakuje szczęścia w postaci kilku centymetrów.

74 minuta. Szymczak w swoim stylu, czyli prostopadłym podaniem z głębi pola uruchomił na prawej stronie Radka Karpia, ten oddaje do Kubiaka i mamy bramkę numer cztery.

Minutę później było już pięć do zera. Kubiak popisuje się pięknym dryblingiem z głębi pola. Zostaje faulowany tuż przed polem karnym rywala. Futbolówkę zdołał przejąć Nowacki.Michał posyła wysoką piłkę w pole karne do Szymczaka, ale wydaje się, że bramkarz zdoła przeciąć to podanie… nie zdołał i Kamilowi nie pozostało nic innego jak podwyższyć rezultat.

Wznowienie gry. Przejęcie piłki przez Szymczaka. Kamil podaje na lewe skrzydło do włączającego się w ofensywę Lechii Łysakowskiego. Czarek rozpędzony wpada w pole karne i strzela…. Piłka zatrzymuje się na długim słupku – gola nie ma.

Zmienić rezultat próbował jeszcze Karp, ale nie udało się i Lechia w swoim pierwszym pojedynku pucharowym pokonała LKS Lubochnia 5:0.

Nie było to ciekawe widowisko.  Popis jednego aktora. Na boisku widoczna różnica dwóch klas. Co tu dużo pisać. Nasi piłkarze dopełnili formalności, jaką miał być awans do kolejnej rundy. Pięć bramek to najniższy wymiar kary dla przeciwnika. Piłkarze razili nieskutecznością, ale cieszyła radość gry, jaką piłkarze pokazali w tym meczu. Pochwalić trzeba także, iż ze słabym przeciwnikiem nie stracili motywacji i zagrali na 100 proc. swoich możliwości. Kolejny mecz to wyjazd do Zgierza i pojedynek ligowy z Borutą. Po tym spotkaniu czeka nas prawdziwy slalom gigant.

Rozpoczniemy 7 września od pojedynku z Wieluniem. Trzy dni później zagramy w Łodzi z byłym trzecioligowcem SMS Łódź. Kolejny weekend to Zawisza z Pajęczna, która zagości na Nowowiejskiej, a po tym spotkaniu czeka nas prawdziwy szlagier, czyli wyjazd do Sobawin na mecz z WOY Bukowiec. Dojdą jeszcze spotkania pucharowe, kogo przydzieli los? Kto wie?.

Jedno jest pewne. We wrześniu emocji nie zabraknie.

Untitled from bartek28tm on Vimeo.

13 Komentarze

  1. wlokniarz moszczenica pisze:

    z takimi druzynami lechia moze powalczyc o awans do III ligi :]

    • Bartek27tm pisze:

      Lechia powalczy o awans a Moszczenica poleci 🙂 Dobry start nie oznacza dobrego końca :). Więc się nie ciesz. Balonik pt. Moszczenica pęknie szybciej niż ci się wydaje 🙂

      • blebleble pisze:

        zobaczymy na koniec sezonu bo moze sie okazac ze lechia moze byc nizej niz moszczenica z taka gra to wy nie awansujecie do III ligi

        • kibicRKS pisze:

          dziwne ze taki mocny nie byles na meczu u sb na tadionie was wgl nie bylo slychac zobaczymy czy wgl przyjedziesz do TM na mecz swojego wlokniarza

  2. Lidka pisze:

    Nieważne z kim, nieważne jak, ważne, że wygrana.

  3. bartek pisze:

    a kto ile strzelił?

  4. KIBIC RKS pisze:

    Ej Panowie…O co chodziło Kumkowi kiedy mówił, że Tomasz Adamek będzie promował Lechię? Bo mi się wydaje, że może być twarzą Las Vegas Power Energy Drink a nie Lechii…

  5. blebleble pisze:

    ale slabi jestescie

  6. bartek pisze:

    admin weź te skróty na you tube bo to się cały czas zacina na vimeo

  7. KIBIC RKS pisze:

    heh…tyle niewykorzystanych szans na bramkę w życiu nie widziałem…przecież tu ze 20:0 powinno być…zauważcie, że tutaj okazje się mnożyły, bo Lubochnia jest jednak słabsza od lechii…ale w czwartej lidze może nadarzyć się tylko jedna okazja a nie wykorzystanie jej może spowodować utratę punktów…moim zdaniem powinna być jakaś kara za nie wykorzystanie tak klarownych sytuacji…

  8. Matush pisze:

    Celowniki chlopaki mieli ustawione jak nie wiem co :/ Tak nie moze byc w lidze. Mogli by trafic na silniejszego przeciwnika.

  9. kibic84 pisze:

    Jedzie ktoś na mecz do Zgierza i ma wolne miejsce?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *