Podcięte skrzydła "Sokoła".

Pokaż wszystko

Podcięte skrzydła "Sokoła".

Lechia kontynuuje dobrą passę meczów sparingowych bez porażki. Tym razem wyższość naszego zespołu musiała uznać trzecioligowa drużyna Sokoła Aleksandrów. Przeciwnik był silny, jednak zespół trenera Sławomira Majak pokazał się z bardzo dobrej strony i pokonał rywala 3:1 (2:0). Bramki dla naszego zespołu strzelali: Mariusz Kowalski, Dawid Stańdo, oraz Krzysztof Chrzanowski.

Skład: Holewiński – Polit, Dolot, Cyran, Milczarek – Luke, Kowalski, Szymczak – Nowacki, Stańdo, Kubiak

rezerwy: Adamczyk, Karp, Lusek, Pogorzała, Król, Chrzanowski, Rakowski, Kupka, Łysakowski, Tonowicz

Pierwszy gwizdek meczu i otwarcie godne mistrza.

W 40 sekundzie Kubiak popisał się znakomitym, prostopadłym podaniem do Kowalskiego, a ten bez zastanowienia huknął pod poprzeczkę i mieliśmy jednobramkowe prowadzenie Lechii. Co za otwarcie!

Cztery minuty później umiejętności Holewińskiego sprawdził zawodnik gości, lecz nowy nabytek Lechii pewnie interweniował.

W 11 minucie obejrzeliśmy piękna akcję ofensywnego „trio” – Luke, Kubiak, Szymczak. Niestety strzał tego ostatniego daleki był od ideału.

Nasz zespół od początku spotkania narzucił własny styl gry. Trener Majak po raz pierwszy ustawił drużynę systemem 1-4-3-3. Jak się okazało, w meczu z Sokołem był to strzał w „10”.

Kolejną groźna ofensywę nasi piłkarze przeprowadzili w 22 minucie. Bardzo dobrze grający Kowalski, obsłużył Luke dokładnym podaniem, a ten z 16 metra niecelnie uderzył na bramkę.

Trzy minuty później, wyczyn kolegi powtarza Kubiak, ale on także pudłuje.

27 minuta meczu. Mamy rzut rożny z lewej strony boiska. Szymczak bardzo niedokładnie wrzuca piłkę w pole karne, futbolówka wraca jednak pod jego nogi i nasz kapitan ma szanse powtórki. Szymczak decyduje się minięcie obrońcy, drybling do linii końcowej i podanie do ustawionego tuż przed linią bramkową Stańdo. Dawid dokłada nogę i mamy 2:0!

W 29 minucie Kubiak po znakomitym, prostopadłym podaniu Luke powinien podwyższyć prowadzenie, ale fatalnie pudłuje.

33 minuta. Zawodnik gości próbuje pokonać Holewińskiego z rzutu wolnego. Jednak nasz bramkarz jest dzisiaj bezbłędny.

Gracze Sokoła grają co raz odważniej. Jednak w szatni przed meczem nie uregulowali celowników.

39 minuta. Będący w coraz lepszej formie sportowej Polit, znakomicie wypuszcza Stańdo. Dawid ma tylko bramkarza przed sobą, lecz strzela wprost w niego. Na tablicy wyników wciąż 2:0.

Duet Polit, Stańdo rządzą prawą stroną boiska.

Nie mija 60 sekund i mamy praktycznie kopię sytuacji  z 39 minuty. Dawid tym razem decyduje się na dośrodkowanie w pole karne, do dobrze ustawionego Kubiaka. Defensor Sokoła uprzedza jednak naszego napastnika…. i mało co nie strzela gola samobójczego. Piłka o centymetry mija prawy słupek.

45 minuta. Kubiak po rzucie rożnym Szymczaka, ponownie bliski podwyższenia prowadzenia.

Sędzie dolicza minutę. Goście przeprowadzają swoją najgroźniejszą akcję meczu.

Atak lewym skrzydłem. Zawodnik z Aleksandrowa już na wysokości pola karnego. Holewiński wybiega z bramki. Rywal podcina piłkę, ale ta przelatuje nie tylko nad Arturem, ale także nad poprzeczką.

Wynik nie ulega zmianie. Lechia prowadzi z III ligowym zespołem Sokoła Aleksandrów 2:0. Na boisku jesteśmy lepszą drużyną.

Zawodnicy RKSu spokojnie rozgrywali piłkę, w odpowiednim momencie przyspieszając swoją ofensywę. Cieszy forma Kamila Szymczaka, który w spotkaniach sparingowych pokazuje swoje nieprzeciętne umiejętności. Nowi piłkarze, wydają się być wreszcie tymi, których brakowało w decydujących grach o III ligę.

W drugiej połowie trener Majak z minuty na minutę korzystał z graczy, którzy ten mecz zaczęli na ławce rezerwowych.

W 49  mamy rzut rożny z prawego narożnika. Łysakowski posyła piłkę w szesnastkę. Rakowski strzałem głową o mało co nie zaskoczył defensywy rywala.

Powtórka z rozrywki, czyli kolejny rzut rożny. Ten sam narożnik.

Łysakowski tym razem posłał piłkę w boczną siatkę.

Trzy minuty meczu i Polit bez wątpienia odczuł na swoich plecach groźne i bardzo mocne uderzenie  z 14 metra piłkarza Aleksandrowa.

Gra naszej drużyny siadła. „Rezerwowi” nie prezentują poziomu gry swoich kolegów z wyjściowej jedenastki.

70 minuta. Fatalna postawa naszej defensywy. Gracz Sokoła w doskonałej sytuacji. Przed nim jest tylko Adamczyk, a do bramki zaledwie 8 metrów. Przeciwnik jednak pudłuje i sam się pewnie zastanawia jakim cudem przeniósł piłkę nad poprzeczkę.

79 minuta. Nareszcie kibice, którzy w licznym gronie przybyli na ten mecz, obejrzeli dokładną grę ofensywną swoich pupili.

Milczarek popisał się rajdem prawą stroną i posłał piłkę w szesnastkę. Głową próbuje uderzyć Król, jednak jest zbyt niski i nie sięga piłki. Całość zamyka ładnym uderzeniem z woleja Chrzanowski.

Defensywa Lechii w 2 połowie kuleje.

W 82 minucie zawodnik rywala popisuje się znakomitym, prostopadłym podaniem do swojego kolegi. Ten pięknym technicznym strzałem po ziemi w długi róg bramki zdobywa gola kontaktowego. 2:1!

Radość gości trwała krótko.

85 minuta. Sędzia dyktuje rzut wolny dla naszej drużyny. Dystans do bramki to ok. 20 metrów. Do piłki podchodzi Chrzanowski. Krzysiu bierze rozbieg, piłka mija ustawiony „mur” i tuż przy lewym słupku wpada do bramki. 3:1!

Mecz zakończył celny, lecz zbyt lekki strzał Czarka Łysakowskiego z rzutu wolnego.

Spotkanie to miało pokazać siłę i przygotowanie naszego zespołu do nowego sezonu. Ostatni mecz z Sokołem przegraliśmy 1:5, a było to nie tak dawno, bo w przerwie zimowej. Dzisiaj wynik mógł być odwrotny, lecz drużyna pokazała, iż tle silnego rywala może stanowić kolektyw. W zeszłym sezonie wynik w dużej mierze zależał od Szymczaka. Dzisiaj Kamil ma do pomocy Luke. Kowalski także pokazał, iż może grać na środku. Z przodu mamy będącego w dobrej formie Kubiaka i mimo młodego wieku doświadczonego Stańdo, a przecież jest jeszcze Michał Nowacki.W defensywie dzisiaj znakomicie zaprezentowali się Polit, Milczarek, oraz Cyran. Mamy jeszcze Dolota, Barańskiego, Luska, Matysiaka, Karpia.

Już dziś widać że na każdej pozycji trener Majak stworzył rywalizację, czyli coś czego brakowało w zeszłym sezonie. Przyszłość wygląda optymistycznie, ale….rywalizacja ligowa, która rozpoczyna się w przyszła sobotę zweryfikuje wszystko.

Ostatnie spotkanie rozegramy w sobotę w Łękińsku z Omegą Kleszczów. Początek godzina 11.

PS: Mecz nie był filmowany. Przepraszamy.

12 Komentarze

  1. maniek pisze:

    wygraliśmy 3:1 teraz to szkoda bo w 3 lidze na pewno lechia spokojnie by sobie poradziła.

  2. fanatyk pisze:

    Wow,ale ofensywny skład w pierwszej połowie,3 napastników plus ofensywni Szymczak i Luke.Jak widać z dobrym skutkiem.Podoba mi się:)

  3. kibic2 pisze:

    A ten Kowalski to kto? Prosiłbym o jakieś info o tym graczu

    • Bartek27tm pisze:

      Mariusz Kowalski to zawodnik IV ligowego Startu Radziejów. W SEZONIE 2010/2011 strzelił 19 goli licząc PP i Ligę.

  4. kibol1923 pisze:

    A Ci Czarnogórcy dlaczego nie grali?

  5. krnombrny1 pisze:

    Ceramika Opoczno wycofala sie z 3ligi (klopoty finansowe klubu) , bedzie grala w okregowce! Piechna czyli popularny „kielbasa” bedzie gral w Woyu Bukowiec.

  6. kibol pisze:

    Myślę,że ta kadra spokojnie mogłaby walczyć o awans,ale do 2ligi 😉 Szkoda,że nie było awansu w tamtym sezonie…

  7. diego pisze:

    gdzie gramy z omega?

  8. ad pisze:

    I co nie kupia miejsca od ceramiki ? ;>

  9. KIBOL pisze:

    Mam nadzieję,że Lechia zgłosi drużynę rezerw do klasy B,bo co będą robić gracze,którzy nie będą rozgrywać spotkań?! A na każdą pozycję jest po 2,3 zawodników…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *