Lechia rozmontowała Ursus

Pokaż wszystko

Lechia rozmontowała Ursus

Lechia Tomaszów Mazowiecki w efektowny sposób przełamała boiskową niemoc i po raz pierwszy w tej rundzie wygrała przed własną publicznością. Zielono-czerwoni na obiekcie przy ulicy Nowowiejskiej rozgromili Ursus Warszawa 4:1 (2:0). Bohaterem meczu został Jakub Rozwandowicz, który strzelił dla tomaszowian dwie bramki.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Ursus Warszawa 4:1 (2:0)
Jakub Rozwandowicz 3, 76, Mateusz Broź 33, Paweł Magoń 87 – Krzysztof Cegiełka 55

Lechia: Patryk Grejber – Krystian Kolasa, Kamil Cyran, Paweł Magoń, Bartosz Widejko – Jardel Muniz Cruz (68’ Paweł Wolski), Kamil Szymczak, Wiktor Żytek Ż (80’ Paweł Szuteberg), Marcin Mirecki (68’ Patryk Miarka) – Jakub Rozwandowicz (82’ Klaudiusz Król), Mateusz Broź.

IMG_4243

Spotkanie dla gospodarzy rozpoczęło się jak marzenie. Już w 3 minucie Mariusza Selerskiego pokonał Jakub Rozwandowicz, który wykorzystał moment zawahania defensywy i posłał piłkę do siatki. Szybko strzelony gol dodał skrzydeł miejscowym, którzy śmielej ruszyli do ataku. Ursus wyraźnie podłamany strata miał duże problemy z odnalezieniem się na boisku. Piłkarze ze stolicy często tracili piłkę w środku pola i narażali się na kontry.

ursus1 Zdecydowanie dłużej przy futbolówce utrzymywali się zielono-czerwoni. W 24 minucie bliski podwyższenia wyniku był Wiktor Żytek, ale jego strzał z dystansu powędrował nad poprzeczką. Z biegiem czasu o głosu zaczęli dochodzić przyjezdni. Ursus zepchnął na pewien moment tomaszowian na ich własną połowę. W 33 minucie po szybkiej kontrze wyprowadzonej przez Pawła Magdonia, piłkę otrzymał Jardel Cruz, który wypuścił na skrzydło Marcina Mireckiego. Ten dograł do środka do Mateusza Brozia. Napastnik Lechii po obrocie zagrał futbolówkę na prawe skrzydło do wbiegającego w pole karne Rozwndowicza, który idealnie dośrodkował mu na głowę. Siedem minut później idealną okazję na 3:0 zmarnował Mirecki, który otrzymał świetne podanie od Jardela Cruza. Pomocnik Lechii uderzył z bliskiej odległości nad poprzeczką.

IMG_4250

Druga odsłona lepiej rozpoczęła się dla piłkarzy z Warszawy. Ursus od samego początku ruszył do odrabiania strat i w 55 minucie zdobył kontaktowego gola. Zamieszanie w polu karnym Lechii wykorzystał Krzysztof Cegiełka. Rywale mogli pójść za ciosem, ale pewnie w defensywie spisywali się obrońcy zielono-czerwonych.

IMG_4261

W 65 minucie ładnie na prawej stronie urwał się Bartosz Widejko, który zagrał futbolówkę wzdłuż bramki, a tam minął się z nią Broź. W 76 minucie Kamil Cyran zagrał świetną krzyżową piłkę do Rozwandowicza, a ten po minięciu dwóch obrońców popisał się przepięknym uderzeniem w długi róg bramki. Jedenaście minut później końcowy rezultat na 4:1 ustalił Paweł Magdoń.


2 Komentarze

  1. czesiek pisze:

    Wolski powinien wychodzić w pierwszym składzie.

  2. Z.T. pisze:

    Mecz całkiem spoko po za początkiem drugiej połowy. Obecnie gramy bez napastników którzy są wyraźnie bez formy co martwi w kontekście meczy z czołówką tabeli .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *