WIDEO|Koncert Lechii pod batutą Marcina Mireckiego…

Pokaż wszystko

WIDEO|Koncert Lechii pod batutą Marcina Mireckiego…

W dzisiejsze sobotnie popołudnie na stadion przy ulicy Nowowiejskiej zawitały rezerwy Legii Warszawa. Choć aura nie była sprzyjająca na trybunach pojawiło się dużo fanów spragnionych dobrego piłkarskiego widowiska.

W składzie drużyny z Warszawy tym razem zabrakło znanych twarzy, jak to miało miejsce w rundzie jesiennej. Trener Jacek Magiera zabrał do Tomaszowa tylko młodzież, która jak się później okazało dostała bolesną lekcję skutecznej gry w piłkę.

IMG_2301

Zielono – czerwoni błyskawicznie, bo już w 2 minucie otworzyli wynik spotkania. Marcin Mirecki skutecznie powalczył o piłkę, przeciął zagranie obrońców i popędził w pole karne. Mimo ostrego kąta uderzył po długim rogu i pomimo rozpaczliwej interwencji obrońcy futbolówka zatrzepotała w siatce.

IMG_2305

IMG_2309

W 6 minucie arbiter główny oszczędził bramkarza Legii. Jardel w stykowej sytuacji przed polem karnym dopadł do piłki jako pierwszy i został ścięty równo z trawą przez bramkarza. Gwizdek arbitra głównego milczał jednak jak zaklęty.Po objęciu prowadzenia podopieczni trenera Dariusza Rogulskiego nastawili się na kontrę spokojnie czekając na swojej połowie na przechwyt piłki.

W 21 minucie przed szansą na podwyższenie prowadzenia stanął nasz lewy obrońca Mateusz Milczarek. ” Buli” otrzymał dobre podanie od Mireckiego w szesnastkę, jednak jego uderzenie w okolice okienka bramki okazało się niecelne. Minutę później odpowiedziała ekipa przyjezdnych. Pomocnik Legii będąc w okolicy 20 metra oddał precyzyjny strzał zmierzający w samo okienko bramki Artura Holewińskiego. Nasz bramkarz popisał się fantastyczna interwencją zażegnując niebezpieczeństwo. W 26 minucie Lechia trafiła po raz drugi.

IMG_2329-001

Grający dziś pierwsze skrzypce Mirecki dopadł do piłki na lewym skrzydle, bez namysłu ściął akcję wzdłuż pola karnego ogrywając dwóch stoperów i oddał strzał kompletnie zaskakując bramkarza Legii.

IMG_2330

W 37 minucie goście zdołali złapać kontakt. Po dośrodkowaniu z prawej strony napastnik Legii zdołał przyjąć piłkę w polu karnym i nie dał żadnych szans na skuteczną interwencję Holewińskiemu. Strata gola w żadnym stopniu nie podłamała zielono – czerwonych.

Lechia nie zmieniła swojej taktyki pewna, że kolejne sytuacje są tylko kwestią czasu. Tomaszowianie w 44 minucie mogli jeszcze raz trafić do siatki. Po dobrej współpracy Szymczaka z Jardelem, ten ostatni stanął przed dogodną szansą, jednak nie potrafił czysto trafić futbolówki.

Do przerwy mieliśmy już trzy gole i sporo innych ciekawych sytuacji. Po zmianie stron zielono – czerwoni w nadal nie zwalniali. W 54 minucie nasz kapitan Kamil Szymczak mógł zdobyć swojego gola, jednak płaskie podanie z lewego skrzydła było troszkę za mocne i nawet wślizg okazał się nieskuteczny.

IMG_2346

IMG_2347

Chwilkę później Mirecki trafił po raz trzeci.

IMG_2350

Nasz filigranowy napastnik dostał podanie w uliczkę i w sytuacji sam na sam nie dał żadnych szans bramkarzowi z Warszawy. Przy stanie 3:1 Lechia cofnęła się jeszcze bardzie dając rywalowi troszkę za dużo miejsca. Przyjezdni choć mieli sporo swobody nie potrafili w żadnej sposób przedostać się w pole karne Holewińskiego. Tomaszowianie natomiast nadal stwarzali sobie niezłe okazje, jednak brakowało skutecznego wykończenia. W 85 minucie błysnął Jardel.

IMG_2356

Brazylijczyk przyjął piłkę od razu z obrotem do prawej nogi, spojrzał jak ustawiony jest bramkarz i pięknym technicznym strzałem zdobył gola.

IMG_2402

Rozbita Legię w doliczonym czasie gry dobił Maciej Prusinowski, który po klepce z Szymonem Wiejakiem ustalił wynik meczu na 5:1. Kibice zielono – czerwonych opuszczali dziś stadion w wyśmienitych humorach. Spotkanie w wykonaniu Lechii wyło naprawdę dobre i widowiskowe. Obie drużyny postawiły dziś na otwarty futbol, akcje były szybkie bez zbędnego rozgrywania na 100 podań co podobało się publiczności. Już w następną sobotę Lechia rozegra wyjazdowe spotkanie w Otwocku. Miejmy nadzieję, że kolejny komplet punktów przyjedzie do Tomaszowa…

Skład Lechii: Holewiński, Prusinowski, Cyran, Matuszczyk, Milczarek, Żytek, Szymczak, Potakowski, Mirecki, Rozwandowicz, Jardel.

Zmiany: 64 min. Wiejak za Potakowskiego, 80 min. Król za Mireckiego, 86 min. Matysiak za Szymczaka, 90 min. Dolot za Milczarka.

10 Komentarze

  1. Kibic pisze:

    Najlepszy mecz Lechii w tym sezonie . 5-1 to najniższy wymiar kary. Wydawało mi się że pierwsza bramka była samobójcza a ostatnią strzelił Rozwandowicz. Na pochwałę zasłużyła cała drużyna i trener Rogulski.

  2. przemo616 pisze:

    Brawo RKS takich chcemy was oglądać,super.

  3. swoj pisze:

    Dzieki za wygraną.Piekne zdiecja mam nadzieje ze film bedzie rownie udany.DDzieki dla ludzi którzy sie tym zajmuja.

  4. MaZa pisze:

    Gratuluję drużynie i trenerowi wyniku i gry. Jeszcze 3 pkt jak będziemy „podejmować” Start w Otwocku i mamy spokój utrzymanie. Mam jedno pytanie do zarządu Lechii. Jak wy wymyśliliście tego spikera? Aż sam nie wiem co piszę ale Pan Kumek był lepszy. Lepiej od tego kolesia zapowiadałoby z pół stadionu. Jeszcze raz gratuluję chłopakom i trenerowi. Jeden klub, jedno serce.

    • kibic pisze:

      Spiker głos dobry, ale pojęcia o piłce niestety w ogóle nie ma :/ Przykładem może być to, że chyba chciał trochę zdobyć pplusów i zaimponować mówiąc, że Miro strzelił klasycznego hattricka, nie wiedząc, że aby coś takiego osiągnąć trzeba strzelić 3 bramki w jednej połowie 🙂

      • Bartek30tm pisze:

        Trzy bramki w jednej połowie meczu nieprzerwane bramką przeciwnika – to jest hattrick klasyczny 🙂

        • Bartek30tm pisze:

          Zresztą może być chyba nawet z dwóch połów, byle by przeciwnik nie strzelił, ale to wypadało by sprawdzić 🙂

          • kibic pisze:

            Tak czy inaczej takiego nie było, jednak jeszcze raz wielkie brawa za mecz dla Marcina 🙂

          • Bartek30tm pisze:

            Miro niczym Range Rover pokonywał przeszkody na pełnej szybkości 😀 Brawo. Zresztą wszyscy znakomicie, a asekuracja w defensywie wzorowa.

  5. Kibic pisze:

    Pierwsza bramka w tym meczu to samobój.

Skomentuj kibic Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *