(Video) Horror. Król ratuje remis.

Pokaż wszystko

(Video) Horror. Król ratuje remis.

Na ławce klubu z Nowowiejskiej, nowy trener. Grzegorza Wesołowskiego czekało nie lada wyzwanie. Z marszu przejął drużynę. Miał zaledwie sześć dni przygotowań, aby na koniec tygodnia zagrać z doskonałym rywalem. Na domiar złego w meczu nie mógł wystąpić najlepszy strzelec drużyny – Michał Nowacki.

Łatwo nie było, ale piłkarze Lechii po ciężkim i dramatycznym pojedynku zremisowali z trzecim zespołem ligi – Zawiszą Rzgów  1:1 (0:1).

Bramkę dla naszego zespołu zdobył Klaudiusz Król (86 minuta), natomiast w zespole gości na listę strzelców wpisał się Robert Oborowski (18).
[nggallery id=51]
Dzisiejsze spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze i w czwartej minucie po strzale z dystansu Szymczaka po raz pierwszy zagrozili bramce przyjezdnych.

Pięć minut później po stałym fragmencie gry i ładnej akcji z Politem i Łysakowskim, Szymczak staje przed swoją drugą okazją strzelecką. Niestety piłka mija prawy słupek bramki.

Goście dali znać o sobie dopiero w 11 minucie. Uderzenie zawodnika Rzgowa przypominało jednak bardziej strzał rugbisty.

Najlepszą okazję w pierwszej połowie tomaszowscy gracze stworzyli sobie w 15 minucie.

Rzut wolny z lewej strony boiska. Do wykonania stałego fragmentu przygotowany jest Szymczak. Nasz kapitan trafił w obrońcę Rzgowa, lecz bezpańska piłka znalazła się na głowie aktywnie grającego od początku meczu Ząbeckiego. Klaudek wygrał pojedynek w powietrzu i oddał futbolówkę Cyranowi. Nasz defensor odegrał do Pogorzały, ale ten niestety fatalnie spudłował.

Pierwszy kwadrans gry za nami. Lechia gra odważnie i agresywnie.

18 minuta meczu. Piłkę w środku pola wywalczył Pogorzała. Marcin odegrał ją cofniętemu Kubiakowi (to pierwszy występ Kamila po przerwie spowodowanej karą za niesportowy tryb życia), a ten znakomicie uruchomił Ząbeckiego na lewym skrzydle. Klaudiusz zdołał oddać strzał, ale jednak uderzenie było zbyt lekkie i nie sprawiło problemu bramkarzowi Zawiszy.

Wznowienie gry.  Goalkeeper gości kopie piłkę mocno do przodu. Ta leci pod nasze pole karne. Wydaję się, że Dolot i Lusek zdążą skutecznie interweniować, ale obaj nasi defensorzy źle obliczyli lot futbolówki i nie zdołali jej przejąć.

Najlepiej w tej sytuacji zachował się napastnik Rzgowa rodem z Brazylii Wesley De Almeida, który zdołał oddać strzał na bramkę Chachuły. Interwencja goalkeepera Lechii skuteczna, ale przy dobitce Roberta Oborowskiego bramkarz RKSu był bez szans. Kibice zawiedzenie. Lechia przegrywa 0:1.

Po stracie gola z naszych zawodników, jak by uszło powietrze, natomiast zespół Zawiszy rzucił się do ataku i próbował dobić gospodarzy.

Kolejne swoje szanse Rzgowianie mieli 27 i 32 minucie. W obu akcjach głównym bohaterem był bardzo dobrze wyszkolony i piekielnie szybki Almeida.

Pierwszą połowę meczu zakończył strzał z rzutu wolnego Kamila Szymczaka, podyktowany za faul na Kubiaku. Lechia schodzi na przerwę z jedno bramkową stratą.

Pierwszy kwadrans gry w wykonaniu naszych piłkarzy bardzo dobry. Po stracie gola, było już tylko gorzej. Zawiedzeni swoją nieporadnością na boisku, piłkarze Lechii nie potrafili złapać rytmu z początku spotkania, a Rzgów radził sobie coraz śmielej i po przerwie ponownie ruszył do ofensywy.

W 47 minucie mogło być 0: 2, ale piłkarz Zawiszy w doskonałej okazji, oddaje niegroźny strzał.

Dwie minuty później mamy akcję w drugą stronę. Strzał Tonowicza pozostawia jednak wiele do życzenia.

55 minuta i mamy pierwszą zmianę w naszym zespole. Dd razu podwójną. Za Polita i Pogorzałę na boisku meldują się  Karp, oraz Lawerski (podobnie jak w przypadku Kubiaka to jego pierwszy występ po przerwie spowodowanej karą).

Kolejny fragment gry upływa. Lechia mozolnie dąży do odrobienia strat, ale to goście po raz kolejny są bliżsi podwyższenia wyniku.

De Almeida popisał się znakomitym rajdem prawą stroną i znalazł się praktycznie w sytuacji „sam na sam” z Chachułą. Tym razem po raz kolejny górą okazał się nasz bramkarz.

Kilka minut gry i szalejący na boisku Almeida „dźwiga” Cyrana w naszym polu karnym i schodzi do linii końcowej. Chachuła wybiega z bramki, Brazylijczyk próbuje odegrać do wolnego na 6 metrze kolegi, ale Michał znakomicie uprzedza rywala i skutecznie interweniuje.

Lechia gra słabo. Szczególnie środek pomocy nie wygląda najlepiej. Tonowicz na boisku dwoi i się i troi, ale sam daje rady sam. Szymczak w tym meczu daleko od swojej najwyższej dyspozycji. Rzgów nie potrafi wykorzystać słabszych momentów gry naszego zespołu.

W 72 minucie mamy trzecią zmianę w naszym zespole.  Na ławkę schodzi dobrze grający w tym meczu Ząbecki, a na boisku pojawia się Król. To był najlepszy występ Ząbka wiosną.

Mija kolejne pięć minut rywalizacji

77 minuta. Kibice mogą podziwiać piękne, prostopadłe podanie pomocnika Zawiszy do brazylijskiego napastnika. Almeida jest już „sam na sam” z Chachułą, ale dobre wyjście Michała z bramki po raz kolejny uniemożliwia mu oddanie celnego strzału.

Nie minęła minuta, a Chachuła stoczył kolejny pojedynek z brazylijskim napastnikiem.

Akcja w środku pola. Piłkarz Rzgowa bez zastanowienia posyłka piłkę w pole karne do wbiegającego Almeidy. Cyran przegrywa pojedynek biegowy z czarnoskórym graczem i snajperowi Zawiszy nie pozostaje nic innego jak strzelić gola. Chachuła po raz kolejny się nie poddaje, ale tym razem „przegrywa” potyczkę. Pusta bramka… będzie 0:2? Nie. Cyran znakomicie zaasekurował kolegę.

Do końca regulaminowego czasy gry pozostało pięć minut. Gramy ambitnie, lecz mało dokładnie.

86 minuta meczu. Łysakowski leży na środku boiska po nieprzepisowej interwencji przeciwnika. Wszyscy nasi gracze ruszają w pole karne. Piłkę dośrodkowuje Lusek. W chwili obecnej gra wygląda jak kopanina, ale na nasze szczęście wywalczyliśmy rzut z autu na wysokości pola karnego.

Do takich akcji niezastąpiony jest Dolot.

Andrzej w swoim stylu wyrzuca futbolówkę daleko w pole karne.  Ta leci na głowę Cyrana. Mamy kolejne zamieszanie w szesnastce gości. Bramkarz Rzgowa wybiega z bramki i… przewraca się o nogi swojego kolegi. Korzysta z tego Król, który zdołał oddać strzał na pustą bramkę.

Niestety nasz skrzydłowy trafia w nogi rywala, ten jednak wybija piłkę tak niefortunnie, iż ta z powrotem wpada pod nogi Klaudiusza, który tym razem dobrym strzałem w lewe okienko nie daje szans obrońcom na skuteczną interwencje. Kibice szaleją. Do końca zostały zaledwie trzy minuty plus doliczony czas gry.

W 89 minucie mamy ostatnią zmianę w naszym zespole. Za Łysakowskiego na placu gry pojawia się Chrzanowski.

Krzysiek  kilka razy pokazał się z dobrej strony, ale to Zawisza  po raz kolejny mogła strzelić decydującego gola. Almeida jednak musi jeszcze sporo pracować nad skutecznością.

Arbiter spotkania odgwizduje koniec meczu. Kibice szczęśliwi.

Lechia po dramatycznym meczu remisuje z Zawiszą Rzgów. Bez wątpienia jest to cenny punkt naszego zespołu.  Na bramkę RKSu w lidze  czekaliśmy aż 266 minut. Wydaje się, że największym mankamentem drużyny w tym meczu był środek boiska. Kamil Szymczak jest kompletnie bez formy. Tonowicz zostaje sam i mimo jego ambicji, niewiele jest w stanie zrobić w pojedynkę. Michałowi jak mógł pomagał Kubiak, lecz w tym momencie robiła się dziura z przodu.

Czasu na wnioski nie będzie zbyt wiele, jednak trener Wesołowski debiut może zaliczyć do udanych. Jest jeszcze wiele do poprawienia, ale dziś było widać charakter drużyny. Walczyliśmy ambitnie i z wiarą o zwycięstwo. Udało się zdobyć, tylko punkt, piekielnie ważny w końcowym rozrachunku.

Kolejne spotkanie już w środę (11.05.2011) o godz. 17 w Łodzi. Przeciwnikiem naszego zespołu będą rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego. Pierwszy mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Lechii po bramce Nowackiego. Bramka Michała pozwoliła wyprzedzić Omegę Kleszczów w tabeli i bez wątpienia była to historyczna chwila dla klubu z Tomaszowa.  Zapraszamy.

Skład: Chachuła – Dolot, Cyran, Lusek, Polit – Szymczak, Pogorzała, Tonowicz, Łysakowski – Ząbecki, Kubiak (zastąpił zawieszonego za kartki Nowackiego)

Rezerwowi: Król, Karp, Lawerski, Chrzanowski

RKS Lechia-Zawisza Rzgów from bartek26tm on Vimeo.

26 Komentarze

  1. mix pisze:

    Panowie walczymy!! Ząbecki wkoncu zaczał sie ruszac oby tak dalej!! Szymczak słabo w tej rundzie! a Chachuła dramat! ale walczymy do konca!

  2. Tadi pisze:

    Czyli awansu nie ma ?! ; oo

  3. Damian pisze:

    Gdyby ten Wesley De Almeida ze Rzgowa wykorzystał swoje 100% sytuacje to przegralibyśby 1:5. Lechia zaczeła cokolwiek grać 10 min przed końcem wcześniej nie mogli wyjść z własnej połowy boiska i nie ma tu powodu do dumy…

  4. bob92 pisze:

    Dalej się liczymy w walce o awans. Brawo za ambicje i walkę do końca.

  5. Matush pisze:

    Jeszcze nic straconego ale napewno trzeba szykowac jakies wzmocnienia czy to w przypadku awansu czy tez nie. Dobrze by bylo jakby trener Wesolowski zostal i na przyszly sezon. Pozdrawiam

  6. Jasiu pisze:

    Chachuła jak zwykle do bani!!!gdzie on uczył się bronic?prosta piłka,którą jak zwykle wybije….najsłabszy punkt w zespole ;/

  7. kibic pisze:

    nie tylko on(szymczak, dolot, tony)

  8. str.y pisze:

    I co z nowym trenerem ? Nic !!! Nadal podajemy do przeciwnika i Kubiak ciągle w 1 składzie -,-

    • Elo pisze:

      a co miał trener zrobić w parę dni? będzie dobrze oby tylko został trener na przyszły sezon. A tak na marginesie to Ci brazylijczycy grali też w poprzednim meczu. Moze by tamtej drużynie podpowiedziec o tym że nie mają pozwolenia na pracę w polsce i żeby też sie odwołali o walkower dla siebie.

  9. co do bramkarza to przydalby sie ktos pokroju Michala Kardyni, kazdy wie o kim mowie. Niestety dla nas studiuje ale z nim w bramce mogli bysmy spac spokojnie.

  10. press pisze:

    relacja krótka i treściwa……

  11. Tadi pisze:

    Może niech kupią awans od Gorzowa , co o tym sądzicie ? 😛

  12. Tadi pisze:

    sprawa stadionu pozostaje do rozwiazania przez miasto ! ; )

    • Rozno pisze:

      Zarząd powinnien dowiedzieć się jak finansowo wyglada sprawa kupna miejsca od Gorzowa, ponieważ nie wypada by Tomaszów – miasto o większej ludności niż Bełchatów, błąkało się po boiskach 4 ligowych… Wiadomo, że wiązało by się to też z wymianą praktycznie całego składu naszej drużyny 🙂

  13. ? pisze:

    Po co awans ? z taką grą ?
    zejdźmy na ziemię …

  14. Tadi pisze:

    „Wiadomo, że wiązało by się to też z wymianą praktycznie całego składu naszej drużyny 🙂 ”
    dokładnie ; ))

  15. Matush pisze:

    A cos wiadomo odnosnie tego walkowera dla nas??

  16. Kibol1923 pisze:

    Dlaczego brak opisu spotkania z Żksem?

  17. press pisze:

    źRÓDŁO http://www.lkslodz.pl/pilka,pilkarze,4liga,info,281
    2011-05-11
    ŁKS II Łódź – Lechia Tomaszów 0:3

    Rezerwy ŁKS gładko przegrały z walczącą o awans do 3. ligi Lechią Tomaszów Mazowiecki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *