Ambitna gra. Znakomity Szymczak.

W Niedzielne południe piłkarze Lechii rozegrali swój trzeci sparing w tym roku. Przeciwnikiem naszych piłkarzy był zespół zajmujący dziewiąte miejsce w III lidze – Włókniarz Zelów. W ten sposób podopieczni trenera Mariusza Kościstego rozpoczęli serię sześciu spotkań z drużynami grającymi w klasie rozgrywkowej wyżej.

Lechia dzisiejszy mecz rozpoczęła w składzie: bramkarz – Chachuła. Za prawą stronę bloku defensywnego odpowiedzialny był Radosław Karp. Na środku zagrali Michał Polit, oraz Andrzej Dolot. Na lewej stronie obrony zagrał Marcin Lusek. W bloku pomocy od pierwszego gwizdka wystąpili: lewa strona Cezary Łysakowski, prawa strona Artur Przygodzki, na środku grał Kamil Szymczak, oraz Bartłomiej Jeske. Bez wątpienia występ Bartka na tej pozycji to spora niespodzianka dla kibiców od trenera tomaszowskiego teamu. Dwóch napastników, którzy uzupełnili wyjściową jedenastkę to Michał Nowacki i Emanuel Samson Udoudo.

[nggallery id=31]

Początek spotkania to dość chaotyczna próba narzucenia własnego stylu gry przez jeden i drugi zespół, więc gra toczyła się w środku pola.

W 8 minucie meczu Lechia konstruowała swój atak pozycyjny, piłkę dostał Bartek Jeske, ale niestety w łatwy sposób ją stracił. Szybki przechwyt i prostopadłe podanie zawodnika Zelowa do swojego wysuniętego kolegi, a ten bez problemu w sytuacji „sam na sam” umieszcza piłkę w siatce, obok bezradnego Chachuły.

Dwie minuty później w środku pola Jeske ponownie traci piłkę. Zawodnicy Włókniarza wyprowadzają kolejny szybki atak, ale na szczęście Chachuła wychodzi przed 16 metr i mocnym wykopem posyła piłkę na połowę przeciwnika.

13 minuta meczu Nowacki popisuje się bardzo ambitnym zagraniem w środku pola i wywalcza piłkę. Michał dostrzega niepilnowanego z przodu Udoudo i otwiera naszemu napastnikowi drogę do bramki. Emannuel popisuje się pięknym dryblingiem w pole karne i wypuszcza piłkę na 16 metr Szymczakowi, który bez problemu umieszcza piłkę w siatce. Doskonała zespołowa akcja.

W 17 minucie Szymczak ma okazję do strzelenia swojego drugiego gola, ale niestety zamiast strzelać z pierwszej piłki próbuje dryblingu i niestety traci futbolówkę.

Mecz jak na spotkanie towarzyskie jest ostre i zacięte. Oba zespoły potraktowały sparing bardzo poważnie.

W 24 minucie niebezpieczny atak przeprowadziła drużyna Włókniarza. Jeden z zawodników Zelowa pokazał bardzo dobry drybling na prawym skrzydle, wypatrzył dobrze ustanowionego kolegę w polu karnym i wbił piłkę w szesnastkę. Na szczęście Chachuła na posterunku.

W tym momencie zarysowała się mała przewaga graczy Włókniarza, którzy imponowali szybkością, dobrym zgraniem i trzecioligowym doświadczeniem.

W 27 minucie po raz kolejny tracimy piłkę w środkowej strefie boiska. Szybki atak podopiecznych trenera Mariusza Wilkowieckego i ładnym technicznym strzałem w długi róg bramki, z lewej strony boiska popisał się Dregier, który strzelił swoją drugą bramkę w tym meczu.

Włókniarz zdominował ostatni kwadrans gry pierwszej połowy.

W 30 minucie od straty bramki ratuje nas słupek, a chwilę później Chachuła.

35 minuta i trener Kościsty decyduje się na zmianę. Boisko opuszcza słabo grający Bartek Jeske, a w jego miejsce na boisku pojawia się Chrzanowski.

Gra Lechii nie ulega jednak zmianie. Próbujemy atakować, raz lewą stroną, raz prawą, próbujemy także środkiem, ale na niewiele to się zdaje, ponieważ defensywa gości jest dobrze ustawiona i nie pozwala na wiele naszym zawodnikom, jednak w 43 minucie powinno być 2:2.

Fatalny błąd popełnia bramkarz Zelowa, piłkę przejmuje Udoudo, niestety nasz czarnoskóry gracz nie trafia na pustą bramkę. Szkoda.

Do przerwy Lechia przegrywa 1:2. Niestety defensywa naszej drużyny popełnia zbyt wiele błędów, także ustawienie Jeske na środku z Szymczakiem, był chybionym pomysłem, mimo iż było to odważnie posunięcie, a temu mają służyć właśnie takie spotkania.

Drugą połowę rozpoczyna Włókniarz. Od początku drugiej połowy w naszej drużynie zobaczyliśmy na prawej stronie Lawerskiego, który zmienił Przygodzkiego, oraz Króla za Łysakowskiego.

W 52 minucie nasza drużyna wywalczyła rzut wolny z ok.18 metrów. Do piłki ustawia się Szymczak i Chrzanowski. Kamil bierze rozbieg i mija się z piłką, to jednak Krzysiek będzie strzelać. Piłka leci pięknie i wprost do bramki. Mamy remis 2:2.

Szybkie wznowienie gry i niestety nasi obrońcy po raz kolejny popełniają błąd. Cała praca mogła zostać zmarnowana dosłownie w kilka sekund. Zawodnik Włókniarza znalazł się „sam na sam” z naszym bramkarzem i próbuje lobować Chachułę. Na szczęście piłka przelatuje nad poprzeczką.

55 minuta Szymczak znakomicie dostrzegł Luska na lewej stronie. Kamil popisuje się prostopadłym podaniem do Marcina. Lusi jak tygrys wbiega w pole karny i jest brutalnie faulowany w „szesnastce”, ale sędzia niestety pokazuje, aby grę wznowić od rzutu rożnego.

Dwie minuty później goście strzelają bramkę po błędzie naszych obrońców i bramkarza Chachuły, ale gol nie zostaje uznany, chorągiewka w górze – spalony. Decyzja niezrozumiała, ale ratująca nasz zespół.

W 65 minucie kolejnym znakomitym prostopadłym podaniem, tym razem do Króla popisuje się Szymczak. Klaudiusz ma już tylko bramkarza przed sobą…i znakomitym technicznym strzałem daje naszej drużynie jedno bramkowe prowadzenie.

Na boisku w między czasie pojawia się Kawecki za Nowackiego.

71 minuta – obrońcy Włókniarza wymieniają piłkę miedzy sobą pod własnym polem karnym. Robią to na tyle niefrasobliwie, iż Lusek zdołał ją przejąć. Marcin ma już tylko bramkarza do pokonania i znakomitym uderzeniem strzela czwartego gola dla Lechii.

Kolejne minuty to dwa strzały graczy Zelowa. Jeden z nich niebezpiecznie blisko mija lewy słupek bramki Chachuły.

Sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry, nasi obrońcy beznadziejnie tracą piłkę. Zawodnik Włókniarza bezlitośnie wykorzystuje nadarzającą się okazję i strzela trzeciego gola dla Zelowa.

Na boisku pojawia się Pogorzała za Udoudo.

W 90 minucie mamy rzut wolny z lewej strony boiska. Szymczak decyduje się na dośrodkowanie w pole karne, bramkarz Włókniarza próbuje złapać piłkę, jednak Dolot skacze wyżej od niego i umieszcza piłkę w siatce przeciwnika. Gooooll??? Nie. Sędzia dopatrzył się przewinienia na bramkarzu, którego w stu procentach nie było.

Koniec spotkania. Lechia wygrywa mecz z trudnym przeciwnikiem. Bez wątpienia nasi zawodnicy zagrali dobre spotkanie. Potrafiliśmy dwa razy odrobić straty, by wreszcie wyjść na prowadzenie. Małe pretensje możemy mieć do bloku defensywnego, który nie spisywał się w tym meczu najlepiej. Nie licząc Luska, cała trójka troszkę zawiodła. W formacji pomocy bardzo dobrze zagrał Król na lewym skrzydle, oraz Chrzanowski w środku pola. Bez wątpienia najlepszym zawodnikiem meczu był Szymczak. Bramka i dwie asysty to doskonała zapowiedz gry naszego piłkarza. W napadzie z dobrej strony pokazał się Nowacki. Udoudo tym razem grał jak wysunięty napastnik i jak zwykle, o piłkę walczył jak „afrykański” lew. Niestety w niektórych sytuacjach był niedostrzegany przez kolegów. Lechia wygrała, jednak trener Kościsty ma jeszcze dużo pracy przed sobą. Okazji do przetestowania ustawień będzie jeszcze pięć. Kolejny mecz już w najbliższą sobotę o godzinie 12. Przeciwnik to łódzki SMS, który obecnie zajmuje 13 miejsce w III lidze i w rundzie wiosennej zamierza walczyć o utrzymanie. Mecz odbędzie się w najbliższą sobotę o godzinie 12.

15 Komentarze

  1. RKS! napisał(a):

    Będzie wideo z tego spotkania?

  2. bob92 napisał(a):

    Obiektywna relacja z meczu. Nie tak ja na stronie III-ligowca z Zelowa.

  3. asio napisał(a):

    Nastepny sparin Lechia gra raczej z UKS SMS Łódz a nie z Legionovia .

  4. WojtaS94 napisał(a):

    Ej co jest z Tonym?

  5. asio napisał(a):

    Bartek moglbys dodac jakies zdjecia z meczu

  6. ehh napisał(a):

    hmm chciałbym zapytać czym Król się tak wyróżnił na tym lewym skrzydle?? bo prócz bramki to nie zauważyłem żadnej jego akcji, która przyniosłaby drużynie korzyść…

    • bartek26tm napisał(a):

      Król ogólnie zagrał bardzo dobrze, był aktywny i raczej dokładny w swojej grze i to nie tylko moja opinia.

      • ehh napisał(a):

        ale czytając Twoją relacje live prócz bramki jego nazwisko nie jest wymieniane…co automatycznie wskazuje, że nic wielkiego nie wniósł do gry drużyny…ale to moja opinia i w sumie nie tylko 😛

        • bartek26tm napisał(a):

          Są zawodnicy, którzy odwalają czarną robotę i nie pisze się o nich za wiele.

          • ehh napisał(a):

            nie no pewnie, że są tacy…ale akurat nie Klaudek…po prostu chciałbym wiedzieć co Cię tak urzekło w jego grze??

  7. Leszek napisał(a):

    Jaki wynik z smsem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *